Dane kontaktowe: e-mail: info@orgbud.pl Tel / fax: (61) 864-25-91 do 95

Dokumentacja projektowa podstawą kalkulacji kosztorysowej – przepisy, prawo zwyczajowe, praktyka ostatnich lat

Szacowanie kosztów czy szczegółowa kalkulacja kosztorysowa robót budowlanych zawsze muszą być poprzedzone opisem zadania, które ma być zrealizowane, bez względu na to jaka to jest faza procesu inwestycyjno-budowlanego: czy dotycząca analiz i oceny celowości inwestowania, faza programowania, planowania, projektowania czy wykonawstwa. Im proces inwestycyjny jest dalej zaawansowany tym opis robót jest bardziej szczegółowy, a wycena dokładniejsza.
Analizy, szkice, program funkcjonalno – użytkowy, koncepcja, projekt budowlany, projekty wykonawcze, stają się kolejno podstawami szacowania kosztów i kosztorysowania robót budowlanych w fazach poprzedzających wykonawstwo.

Początkowo określanie kosztów dokonuje się ogólnych wskaźnikach odnoszących się m.in. do kubatury obiektu, powierzchni, długości w przypadku obiektu liniowego, czy też innych charakterystycznych parametrów dla danej inwestycji. W miarę postępu prac ogólne wskaźniki zastępowane są wskaźnikami cenowymi stanów i elementów robót, a w końcowym etapie cenami jednostkowymi robót lub podstawami normatywnymi i cenami czynników produkcji.

W fazie wykonawstwa również pojawiają się kalkulacje kosztorysowe, a sposób ich wykonania i podstawy kalkulacyjne uzależnione są od warunków umownych zawartych pomiędzy zamawiającym a wykonawcą. To zagadnienie jednak nie jest przedmiotem niniejszego artykułu.

Reasumując kosztorysant powinien uczestniczyć w każdej fazie procesu inwestycyjno-budowlanego, a jego zadania powinny wynikać z przepisów prawa, powszechnie stosowanych reguł, a także potrzeb. Tymczasem zauważyć należy, że proces inwestycyjno-budowlany nie jest kompleksowo regulowany przez polskie przepisy. Regulacje dotyczą wybranych fragmentów procesu inwestycyjnego i są podporządkowane celowi, któremu mają służyć. W efekcie są one często niespójne i opierają się na zróżnicowanej nomenklaturze. Luki w przepisach wypełnia prawo zwyczajowe, które w ostatnim czasie coraz bardziej ewoluuje na niekorzyść „dobrych praktyk” w budownictwie, o czym będzie mowa w dalszej części artykułu, oraz przez prawo, które można nazwać „instytucjonalnym”. Chodzi o regulacje formułowane oraz rozpowszechnianie przez różne instytucje czy stowarzyszenia i stosowane na zasadzie swobodnego korzystania. Na obszarze kosztorysowania taką jednostką jest Stowarzyszenie Kosztorysantów Budowlanych, które propaguje metody i podstawy kosztorysowania adekwatne do aktualnej sytuacji prawnej, gospodarczej i społecznej w kraju. Jednak wzorce, nawet te najlepsze, jeżeli nie są w randze przepisów nie są w stanie uregulować obszaru, którego dotyczą. Pomimo, że Stowarzyszenie od początku swojego istnienia walczy o poprawność sporządzania wycen robót budowlanych, o uznanie pozycji kosztorysanta w procesie inwestycyjnym, o poszanowanie roli, którą on pełni w przedsięwzięciu budowlanym, standardy współpracy pomiędzy uczestnikami procesu inwestycyjnego coraz bardziej się obniżają, co wpływa na spadek jakości usług.

 

OPIS ROBÓT BUDOWLANYCH W FAZIE PROJEKTOWANIA

W chwili obecnej niemałym wyzwaniem dla kosztorysanta jest sporządzenie kalkulacji kosztorysowej na podstawie projektów budowlanych i projektów wykonawczych, w końcowej fazie projektowania. Poniżej zestawiono i omówiono pokrótce przepisy, które stanowią o efektach finalnych tej fazy.

 

PROJEKT BUDOWLANY

Zawartość i forma opracowania projektu budowlanego wynika z ustawy Prawo budowlane z 7 lipca 1994r. i rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 25 kwietnia 2012r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego. Główną istotą tych regulacji jest wskazanie warunków jakie powinien spełnić projekt budowlany, żeby mógł stanowić w procedurze administracyjnej podstawę wydania przez urząd decyzji pozwolenia na budowę. Stąd też rozwiązania konstrukcyjno-materiałowe, istotne dla kosztorysanta i wykonawcy są w tych przepisach potraktowane marginalnie. W konsekwencji projektanci ograniczają projekt budowlany do stopnia uwzględniającego minimalne wymagania ustawowe.

Zagadnienie projektu budowlanego wywołane jest jeszcze w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2004r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych oraz programu funkcjonalno-użytkowego, które to rozporządzenie jest aktem wykonawczym do ustawy Prawo zamówień publicznych. Porządkuje ono i określa zakres dokumentacji projektowej, którą powinien dysponować zamawiający opisując roboty budowlane przy finansowaniu zamówienia ze środków publicznych.

Przy finansowaniu inwestycji ze środków prywatnych przepis ten nie obowiązuje, chyba, że strony się do niego odwołają w umowie.

 

PROJEKTY WYKONAWCZE

Zagadnienie projektów wykonawczych pojawia się w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2004r., które podkreślić jeszcze raz należy, reguluje obszar zamówień publicznych.

Znamiennym w tym rozporządzeniu jest paragraf 5.1., który stanowi: „Projekty wykonawcze powinny uzupełniać i uszczegóławiać projekt budowlany w zakresie i stopniu dokładności niezbędnym do sporządzenia przedmiaru robót, kosztorysu inwestorskiego, przygotowania oferty przez wykonawcę i realizacji robót budowlanych.”
Jest to dosyć ogólne stwierdzenie. Przedmiar robót oraz kosztorys inwestorski można sporządzić w różnych poziomach agregacji robót. Należy jednak mieć na uwadze, że im większa agregacja tym wycena jest mniej dokładna. Jeżeli projektant nie uszczegółowi w dokumentacji przykładowo doboru warstw pod posadzkę, nie poda ich grubości i informacji z jakich materiałów mają być wykonane, kosztorysant zmuszony jest dokonać agregacji i przyjąć uśrednioną cenę za wykonanie 1m2 standardowego, powszechnie stosowanego podkładu łącznie z podsypką piaskową, chudym betonem, izolacją przeciwwilgociową i izolacją ocieplającą. Tymczasem dostępne na rynku podstawy normatywne i cenowe pozwalają na skalkulowanie każdej warstwy oddzielnie co wpływa z korzyścią na dokładność wyceny.

Dla kosztorysanta rozporządzenie jest oczywiste ponieważ dla niego podstawą przy kosztorysowaniu w oparciu o projekt budowlany i projekty wykonawcze są Katalogi Nakładów Rzeczowych i prezentowana w nich, obok normatywów klasyfikacja robót budowlanych. Natomiast dla projektanta, który nigdy nie kosztorysował, nie zna zasad przedmiarowania i kalkulacji ani podstaw rzeczowych i cenowych, paragraf 5.1. może być nieczytelny. Stąd też często nie ma płaszczyzny porozumienia pomiędzy projektantem a kosztorysantem.

 

RYSUNKI WARSZTATOWE

Wg przepisów prawa i prawa zwyczajowego rysunki warsztatowe nie są składnikiem dokumentacji projektowej, którą powinien posiadać zamawiający udzielając zamówienia na roboty budowlane. To zagadnienie jednak wywołano celowo w niniejszym artykule. Coraz częściej bowiem daje się zaobserwować praktyki polegające na obciążaniu obowiązkiem sporządzania rysunków wykonawczych, wykonawcę robót budowlanych i zacieraniu różnic pomiędzy rysunkami wykonawczymi, a warsztatowymi.

Wymóg opracowania rysunków warsztatowych nie wynika z żadnego aktu prawnego lecz z prawa zwyczajowego. Rysunki warsztatowe zazwyczaj sporządza wykonawca na własne potrzeby i służą one do wykonania elementu budowlanego na warsztacie lub bezpośrednio na budowie. Rysunki te sporządzane są z dużą precyzją i z taką szczegółowością żeby w sposób jednoznaczny określić zadanie bez możliwości interpretacji.

Dostępne źródła i materiały wskazują (PN-EN 10164, 2007) co powinny obejmować rysunki warsztatowe konstrukcji stalowych:

  1. rysunki elementów konstrukcji,
  2. wykaz stali, łączników,
  3. rysunki zestawieniowe (schematy montażowe) i niezbędne szczegóły połączeń montażowych,
  4. wykazy elementów.

Rysunki warsztatowe konstrukcji żelbetowych powinny obejmować:

  1. rysunki szalunkowe,
  2. rysunki zbrojeniowe,
  3. wykazy stali zbrojeniowej i profilowej,
  4. niezbędne detale technologiczne i montażowe, w tym podział na strefy robocze, kolejność układania betonu,
  5. detale przerw technologicznych (roboczych)
  6. karty technologiczne zagęszczenia i pielęgnacji betonu.
  7. Zazwyczaj rysunki warsztatowe może również sporządzać projektant ale na wyraźne zamówienie złożone przez wykonawcę.

(Informacje o rysunkach warsztatowych pochodzą z norm oraz opracowań dr inż. Leszka Chodora pt. „Rysunki warsztatowe a projekt wykonawczy”, „Standard rysunku warsztatowego konstrukcji żelbetowe”, „Standard Rysunku warsztatowego konstrukcji stalowej”.)

 

ROLA KOSZTORYSANTA

Ostatnią zawodową grupą osób, która pracuje nad dokumentacją projektową opisującą przedmiot zamówienia są kosztorysanci. To oni, sporządzając przedmiar robót i określając ilość i rodzaj robót do wykonania, a następnie opracowując kalkulację kosztorysową stają się ostatecznymi weryfikatorami projektu budowlanego i projektów wykonawczych.

To oni znajdują braki w dokumentacji, luki w rozwiązaniach projektowych, nieścisłości pomiędzy projektami budowlano-architektonicznymi a projektami branżowymi.
Nierzadko, kosztorysanci z konieczności muszą czynić założenia projektowe ( w porozumieniu z projektantem) celem sporządzenia kosztorysu w wymaganym stopniu szczegółowości i określić realną wartość robót budowlanych. Zauważyć należy, że właściwe określenie tej wartości odgrywa dużą rolę w procesie inwestycyjnym i pociąga za sobą daleko idące konsekwencje. W latach 2006 – 2008 w których podaż robót budowlanych była dużo wyższa od mocy produkcyjnych wykonawców, proponowane wynagrodzenia za roboty budowlane przewyższały znacznie wartość robót określoną przez kosztorysanta w kosztorysie inwestorskim oraz kwoty, które inwestor mógł przeznaczyć na wykonanie zamówienia. Takie sytuacje kończyły się często unieważnieniem przetargu i koniecznością przeprowadzenia kolejnej procedury, co wpływało na przesunięcie terminu realizacji i wzrost kosztów po stronie inwestora.
Obecnie z kolei, odnotowuje się sytuacje odwrotne. Konkurencja wśród wykonawców przy np. robotach inżynieryjnych jest tak duża, że proponowane ceny netto są niższe o 30 -50% od wartości kosztorysowej inwestora, co również jest zjawiskiem niekorzystnym. Wydłuża ono procedurę wyboru oferty ponieważ inwestorzy obawiając się zaniżenia ofert oczekują od wykonawców wyjaśnień dotyczących poziomu wynagrodzenia.
Tak więc znaczenia opracowań kosztorysowych w procesie inwestycyjnym trudno jest przecenić, o czym wiedzą wszyscy uczestnicy jakiegokolwiek przedsięwzięcia budowlanego. Czy ten fakt przekłada się na status i poważanie kosztorysanta w środowisku zawodowym – Na to pytanie trudno jest odpowiedzieć pozytywnie i chyba jeszcze sporo upłynie czasu, zanim kosztorysanci wypracują sobie pozycję godną tego czym się zajmują.
Obowiązująca od 2004 r. ustawa „Prawo zamówień publicznych” przez wprowadzenie nowych rozwiązań i wymagań dotyczących opracowań dokumentacyjnych i kalkulacyjnych w budowlanym procesie inwestycyjnym, a także przez zwrócenie uwagi na kategorie ekonomiczne miała na celu ochronę publicznych finansów wydatkowanych na budowlane inwestycje. Podniesiona została ranga opracowań kosztorysowych i zwiększone zostały oczekiwania wobec kosztorysantów. Te zagadnienia były podnoszone niejednokrotnie na konferencjach organizowanych przez Stowarzyszenie Kosztorysantów Budowlanych w Częstochowie, wypowiadali się na ten temat znani w środowisku pracownicy naukowi i praktycy m.in. dr hab. Andrzej Borowicz, dr inż. Olgierd Sielewicz.
Pomimo, że upłynęło już kilka lat i ustawa, łącznie z rozporządzeniami wykonawczymi poddawana jest ciągłej modyfikacji, to poruszane wówczas zagadnienia dotyczące umocowania opracowań kalkulacyjnych w procesie inwestycyjnym, nie straciły nic na aktualności.
Bez względu na to czy przedmiotem zamówienia jest zaprojektowanie i wykonanie robot budowlanych, czy też samo wykonanie robót budowlanych, określona musi być wartość zamówienia.
Zauważyć jednak należy, o czym doskonale wiedzą kosztorysanci, że jakość projektów budowlanych i wykonawczych z roku na rok jest coraz niższa. Przyczynę tego faktu można rozpatrywać na różnych płaszczyznach. Przede wszystkim w braku właściwych regulacji normujących całościowo proces inwestycyjny, o czym wcześniej wspomniano. W chwili obecnej toczą się prace nad Kodeksem urbanistyczno-budowlanym, który ma zastąpić obowiązującą ustawę Prawo budowlane i ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a także częściowo przepisy o gospodarce nieruchomościami oraz szeregu innych ustaw. Zasadnicze zmiany zajdą też w samym procesie uzyskiwania pozwoleń i dokonywania zgłoszeń inwestycji budowlanych. Na razie jednak projekt Kodeksu poddany został szerokiej krytyce i wątpić należy, czy zmodyfikowany i zaakceptowany, rozwiąże narastające problemy dokumentacyjne, wykraczające poza problematykę związaną z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Wobec braku regulacji, szczegółowość projektu budowlanego i projektów wykonawczych jest umowna, a zatem płynna.
Kolejnym zagadnieniem, które należy podnieść jest wynagrodzenia za prace projektowe. Są one coraz niższe na skutek stale utrzymującej się konkurencyjności pomiędzy projektantami ( biurami projektów). Wydawać by się mogło, że rynek spowoduje weryfikację tej grupy zawodowej i czynni pozostaną tylko rzetelni projektanci legitymujący się dobrze wykonanymi zadaniami. Tymczasem zjawisko to nie sprzyja wcale projektantom, którzy preferują wysoką jakość opracowań w zamian za wyższe wynagrodzenie i dłuższy czas projektowania lecz wspiera projektantów proponujących niską cenę i „byle jakość” usługi. W konsekwencji, za małe wynagrodzenie projektanci sporządzają minimalistyczne pod względem zawartości projekty. Pracując nad jedną inwestycją, projektant szuka już kolejnych zamówień, celem zapewnienia sobie ciągłości pracy.
W nakreślonych powyżej realiach, w końcowym etapie projektowania kosztorysanci podejmują się, z różnym skutkiem, zadania kalkulacji inwestorskiej. Wobec postawionych przed nimi zadań, muszą posiadać rozległą wiedzę z zakresu technologii wykonywania robót, rodzajów materiałów budowlanych, organizacji budowy, zagadnień ekonomicznych i prawnych, metod i podstaw kalkulacji kosztorysowej.
W związku z tym, że często ich opracowania są częścią zamówienia udzielonego projektantowi przez inwestora, poziom wynagrodzenia kosztorysantów również jest niewielki.
W Biuletynie Stowarzyszenia Kosztorysantów Budowlanych nr 24 z 2008r. został zamieszczony artykuł pt. „Wynagrodzenie za prace projektowe”. W artykule tym przedstawiono kilka metod, które kosztorysanci mają do wyboru przy kalkulacji swojego wynagrodzenia za pracę, a mianowicie w oparciu o:

  • ilość pozycji kosztorysowych i stawkę za sporządzenie pozycji kosztorysowej uzgodnioną z projektantem,
  • ilość faktycznych godzin poświęconych na sporządzenie kalkulacji kosztorysowej i stawkę godzinową uzgodnioną z projektantem,
  • środowiskowe Zasady Wycen Prac Projektowych opracowane przez Izbę Projektowania Budowlanego. W rozdziale 1 pt. „Postanowienia ogólne” znajdują się wytyczne do obliczania wynagrodzenia za sporządzenie opracowań kosztowych. Problem w tym, że śZWPP nie są popularne w takim stopniu, żeby uznać je za powszechne, a już na pewno nie w środowisku kosztorysantów. Stosowane są przede wszystkim przez architektów, w mniejszym stopniu przez projektantów branżystów i to w dodatku tylko jako punkt wyjścia do daleko posuniętych negocjacji. W praktyce strony uzgadniają wynagrodzenia na poziomie ok. 60% i poniżej wynagrodzenia określonego w oparciu o śZWPP.

O problematyce wynagrodzenia za prace projektowe oraz kosztorysowe należy mówić, ponieważ w chwili obecnej praca projektantów i kosztorysantów została mocno zdeprecjonowana. Wiedza, umiejętności, profesjonalizm dzięki którym powstają dobre ale kosztowne opracowania w konfrontacji z niską ceną za niską jakość dokumentacji i stanowiskiem „jakoś to będzie” nie mają szans. To zjawisko obserwuje się zarówno przy finansowaniu przedmiotu zamówienia z funduszy publicznych jak i prywatnych. Co prawda znowelizowana ustawa Prawo zamówień publicznych w 2016r.stara się nakłonić zamawiających do stosowania obok ceny również inne poza cenowe kryteria wyboru ofert ale w przypadku prac projektowych jest to niezmiernie trudne. Przedmiot zamówienia jest mocno zindywidualizowany a efekt uzależniony od wielu czynników, m.in. możliwości intelektualnych wykonawcy, które trudno traktować jako kryterium. Próbą rozwiązania tego problemu może być żądanie listy referencyjnej od oferenta, lecz praktyka pokazuje, że na tym polu można również zetknąć się z nieprawidłowościami.
Jeżeli konkurencyjność z którą mamy do czynienia dzisiaj nie wpływa na jakość dokumentacji, to tym bardziej wzrost podaży po stronie zamawiających nie uzdrowi tej sytuacji. Na polepszenie sytuacji może mieć wpływ opracowanie kompleksowych przepisów przez ustawodawcę normujących proces inwestycyjny, kształtowanie świadomości zamawiających w kwestii łączenia poziomu wynagrodzenia z jakością opracowań i wykonywanych robót, podnoszenie rangi SZWPP i konsekwentne odrzucanie przez zamawiających ofert z wynagrodzeniem rażąco niskim w stosunku do tego opracowania.

 

PODSUMOWANIE

Proces inwestycyjno-budowlany nie jest kompleksowo regulowany przez polskie przepisy. Regulacje dotyczą wybranych fragmentów procesu inwestycyjnego i są podporządkowane celowi, któremu mają służyć. W efekcie są one często niespójne i opierają się na zróżnicowanej nomenklaturze.
Prawo zwyczajowe i instytucjonalne, nawet najlepsze nie jest w stanie uregulować obszaru, którego dotyczy.
Niskie wynagrodzenie za prace projektowe i kosztorysowe wpływa na pogorszenie się jakości projektów budowlanych, wykonawczych, prac kosztorysowych.
Na polepszenie sytuacji może mieć wpływ opracowanie kompleksowych przepisów przez ustawodawcę normujących proces inwestycyjny, kształtowanie świadomości zamawiających w kwestii łączenia poziomu wynagrodzenia z jakością opracowań i wykonywanych robót, podnoszenie rangi SZWPP i konsekwentne odrzucanie przez zamawiających ofert z wynagrodzeniem rażąco niskim w stosunku do tego opracowania.

Dodane: 7 kwietnia 2017